hero background

Wpisy

Rozmyślania

Wizja apostoła Piotra

Listopad 12, 2016, Autor: Juda
Wizja Piotra
Treasures of the Bible by Henry Davenport Northrop, 1894 (Wikipedia)

Następnego dnia, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wszedł Piotr na dach, aby się pomodlić. Była mniej więcej szósta godzina. Odczuwał głód i chciał coś zjeść. Kiedy przygotowywano mu posiłek, wpadł w zachwycenie. Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. «Zabijaj, Piotrze i jedz!» – odezwał się do niego głos. «O nie, Panie! Bo nigdy nie jadłem nic skażonego i nieczystego» – odpowiedział Piotr. A głos znowu po raz drugi do niego: «Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił». Powtórzyło się to trzy razy i natychmiast wzięto ten przedmiot do nieba.” Dz 10,9-16

Nie będę podawał odniesień do artykułów, zapewne sami spotkaliście się z nauczaniem, jakoby Nowy Testament znosił zasady czystości pokarmowej ogłoszone przez Stary Testament. Zwolennicy takiego zrozumienia, najczęściej rozpoczynają swoje uzasadnienie przywołując wizję apostoła Piotra. Za tym oczywiście idą inne fragmenty, w moim opracowaniu chciałem skupić się na tym tylko fragmencie.

Przede wszystkim błędny jest sam fundament twierdzeń zwolenników zmiany Prawa. Po pierwsze, osoby te zapominają, że Tora nie była wymysłem Mojżesza ale była darem samego Boga. Owszem Mojżesz przekazał Torę ludowi Bożemu, jednak to nie Mojżesz był Prawodawcą, mimo iż Torę nazywamy Prawem Mojżeszowym. Prawdopodobnie z tego wynika błąd drugi, czyli przekonanie, iż Prawo może być zmienione. Jednak jak Bóg nie podlega zmianie, nie podlega zmianie Jego wola, której manifestacją jest między innymi Tora. Prawo, jako forma manifestacji woli Bożej, nie może być zmienione, gdyż wola samego Boga nie może ulec zmianie. Pewne fragmenty, zarówno ST jak i NT mogą (pozornie) sugerować możliwość zmiany Tory. Jednak znajomość natury Boga, która nie podlega zmianie, powinna nam podpowiedzieć, że sugestie te są źle interpretowane. Jeśli nasza intuicja oparta na znajomości natury Boga jest niewystarczająca, okazuje się że są wyraźne wypowiedzi Jezusa w tym temacie. Jezus wyraźnie powiedział, że nie zamierza znieść Tory a osoby, które jednak tak będą nauczały, będą najmniejsze w Królestwie Bożym. Jezus nie neguje ich zbawienia czy przynależności do Królestwa Bożego, jednak znacząco degraduje ich pozycję.
Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.” Mt 5,17-20

Mało tego, w mojej opinii, Jezus nie tylko głosi niezmienność Tory ale, co może się wydać już zupełnie szokujące, wspiera autorytet faryzeuszy!
Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.” Mt 23,1-3 Często jest nauczane, że faryzeusze uzurpują sobie prawo do miejsca Mojżesza, jednak sam tekst nie daje nam prawa do takiej interpretacji. Mało tego Jezus wyraźnie zatwierdza autorytet faryzeuszy mówiąc „Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą”. Wszystko znaczy wszystko, nawet później wspominaną dziesięcinę z kopru i mięty (wiersz 23). „Przygnieceni” goryczą z jaką Jezus wypowiada sąd nad faryzeuszami, którzy nie dorośli do odpowiedzialności jaka na nich spoczywa, nie zauważamy ważnych poleceń zawartych w tym rozdziale. Mimo stwierdzenia, że faryzeusze wiążą ciężary ponad siły1, jednak pozostawia swoim uczniom polecenie czynienia i zachowania wszystkiego z nauczania faryzeuszy a ponadto nie zaniedbując „dziesięciny z mięty” mają pamiętać o jeszcze ważniejszych: sprawiedliwości, miłosierdziu i wierze2.

Wracając do głównego tematu – wizji Piotra. Sam Piotr, dobrze pamiętając słowa Jezusa, wie, że Tora, Boże Prawo, są niezmienne, zastanawiał się nad wizją. Piotr, wiedząc, że wizja NIE MA znaczenia dosłownego, szuka jakie wizja niesie w sobie przesłanie duchowe3. Potwierdza to w późniejszej rozmowie z posłannikami od Korneliusza: „Wiecie, że zabronione jest Żydowi przestawać z cudzoziemcem lub przychodzić do niego. Lecz Bóg mi pokazał, że nie wolno żadnego człowieka uważać za skażonego lub nieczystego.” Dz 10,28. Piotr wyraźnie mówi, że przesłaniem Boga nie było odwołanie zasad Wiecznej Tory ale pouczenie o statusie duchowym ludzi. Skąd Piotr mógł mieć taką pewność? Piotrowi mogła być znana dyskusja rabinacka, dotycząca nieczystego mięsa spuszczonego z Nieba. Nie wiem tego na pewno, mogę jednak mieć takie przypuszczenie. Według opinii rabinów: „Nie ma rzeczy nieczystej, która spada z nieba”4. Kwestia świadomości, iż każde mięso jest czyste dotyczy wyraźnie tylko takiego, które pochodziło od Boga czyli spadło z nieba. Nie zmienia to w niczym statusu mięsa, które zostało przygotowane na ziemi przez człowieka, to dalej objęte jest regułami czystości i nieczystości.

Koniec mowy. Wszystkiego tego wysłuchawszy:
Boga się bój
i przykazań Jego przestrzegaj,
bo cały w tym człowiek!” Koh 12,13

  1. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.” Mt 23,4
  2. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać.” Mt 23,23
  3. Kiedy Piotr zastanawiał się, co może oznaczać widzenie, które miał, przed bramą stanęli wysłańcy Korneliusza, dopytawszy się o dom Szymona.” Dz 10,17
  4. „Tora dla narodów świata. Prawa noachickie w ujęciu Majmonidesa”, Majdanik Piotr, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, 2015, s. 204, przyp. 30:
    „Zakwestionowano [tę opinię]: RABBI JEHUDA BEN TEIMA MAWIAŁ: PIERWSZY CZŁOWIEK (ADAM HA-RISZON) UKŁADAŁ SIĘ W OGRODZIE EDEN, A ANIOŁY SŁUŻEBNE PIEKŁY MU MIĘSO I PRZECEDZAŁY MU WINO. SPOJRZAŁ NAŃ WĄŻ I ZOBACZYŁ JEGO HONORY I POZAZDROŚCIŁ MU. Tam [mowa jest] o mięsie spadającym z nieba. Czy jest [coś takiego, jak] »mięso spadające z nieba«? Tak – jak to, [co przydarzyło się] rabbiemu Szimonowi ben Chalafta wędrującemu drogą. Oto spotkały go lwy i zaryczały na niego. Rzekł: »Lwięta porykują za zdobyczą« (Ps 104,21). I spadły mu dwa kawały [mięsa] – jeden pożarły [one], a jeden [mu] zostawiły. Wziął go i poszedł do domu nauki. Zapytał o to: Czy jest to rzecz nieczysta (tamei), czy rzecz czysta (tahor)? Rzekli mu: Nie ma rzeczy nieczystej (tamei), która spada z nieba. Zapytał rabbi Zeira rabbiego Abahu: {Gdyby} spadła mu postać osła – jakie byłoby [prawo]? Rzekł mu: żałosny puszczyku (jarud), przecież powiedzieli mu, że nie ma rzeczy nieczystej, która spada z niebia!”.